Administrator - 2008-11-16 14:35:28

Potrzebne są następujące opisy:

Rasy:
- Człowiek
- Elf
- Krasnolud
- Hobbit
- Ork
- Uruk-hai

Klasy:
- Wojownik
- Strzelec
- Złodziej
- Kowal
- Fleczer
- Czarodziej

Lokacje:
- Minas Tirith
- Edoras
- Bree (jako wioska)
- Shire
- Rivendell
- Lorien
- Mordor

Opisy powinny pochodzić z książek Tolkiena (w miarę możliwości), nie powinny też być zbyt długie.

Administrator - 2008-11-16 16:06:00

Opisów lokacji nigdy nie było, nie licząc opisów podróży. Tu chodzi raczej o definicje, np:

Minas Tirith - miasto położone...

Tivox - 2008-11-16 16:45:56

Aa czyli takie krótkie 4-5 zdaniowe opisy?

++Sannah++ - 2008-11-16 18:10:01

Ja mogę opisać rasy, mogę? Mogę mogę mogę? :D Dajcie mi czas do końca tygodnia :)

Administrator - 2008-11-16 19:26:39

Rasy na podstawie książek, tak sądzę.

++Sannah++ - 2008-11-17 15:54:10

Wiem wiem ;) Poszukam coś

Administrator - 2008-11-17 16:13:55

Tivox napisał:

Aa czyli takie krótkie 4-5 zdaniowe opisy?

Powiem tak: te opisy będą umieszczone przy wyborze ojczyzny przez gracza, żeby miał jakieś rozeznanie.

Vencuser - 2008-11-18 17:10:44

Witam wszystkich na początku, jako że nowy na forum jestem. Napisałem opisy dla klas, ale nie na podstawie Władcy Pierścieni ( trudno o czymś takim nawet mówić) Jest to moja pierwsza praca która ma zostać oceniona nie przez nauczyciela. Proszę o krytyczne podejście i stosowne komentarze.

Klasy:
- Wojownik

    Na polu bitwy czuje się najlepiej, a w walce bronią białą nie ma sobie równych. najsilniejszym z nich w

zadawaniu szybkich i precyzyjnych ciosów nie przeszkadza cięzka płytowa zbroja. W wirze walki wyzwala wrodzone

instynkty wojownika, staje się bezwzględnym, nieczułym narzędziem mordu, którego celem jest za wszelką cenę wygrać

każdą rozpoczętą walkę.

- Strzelec

    Z każym wystrzelonym pociskiem staje się coraz bardziej zabójczy. Jego strzały niosą znacznie dalej,

uderzają we wrogów precyzyjniej i są wystrzeliwane z coraz większą prędkością. Gdy posiada dobry łuk i jest

świetnie do posługiwania się nim wyszkolony, żaden przeciwnik nie jest mu straszny. równie dobrze jest w stanie

przebić grube płyty pancerza, jak i zwierzęcą skórę. Strzelcy sądobrymi obserwatorami: muszą jak najszybciej

wyszukiwać słabe punkty swych przeciwników by w nie precyzyjnie uderzać.
-
Złodziej

    Gęsty tłum na ulicy to coś czego pożąda każdy złodziej. wzajemne przekleństwa, przepychanki, to wszystko

ułatwia mu pracę. potrafi on przeniknąć niezauważenie w najbardziej strzeżone miejsca i wynieść z tamtąd co mu się

żywnie podoba. Jego ulubioną bronią jest sztylet: łatwy do ukrycia w fałdach płaszcza i poręczny przy podrzynaniu

gardeł. Złodzieje chętnie sięgają po trucizny, nie mają żadnych oporów przed zatruciem studni, jeżeli będą widzieli

w tym jakieś korzyści.
- Kowal

    Istnieją wojownicy, którzy w polu bitwy zwracają uwagę: dydtyngowani, dumni, ale nie mniejszą uwagę zwraca

ich uzbrojenie. Piękne, zabójcze uzbrojenie. Takiej broni dostarczają najwybitniejsi kowale, dla których stuk młota

i żar paleniska są sensem życia. Ich wyroby to istne dzieła sztuki; od nieprawdopodobnie wąskich ostrych jak

brzytwy sztyletów, po olbrzymie, ale idealnie wyważone topory. Każdy kowal otoczony jest szacunkem, bardzo często

zdarza się że klient który raz zamawiał broń, już do końca swych dni wraca do tego samego kowala.

- Fleczer( O ile dobrze pamiętam to nazwa brzmi: felczer)

    Tam gdzie jest walka, zaraz pojawia się mnóstwo rannych. Potrzeba doświadczonych i zdolnych uzdrowicieli,

którzy natychmiast zidentyfikują i opatrzą rany. Wiedzą biją na głowę najtęższych alchemików, ludzkie ciało nie

stanowi dla nich żadnych tajemnic. Znają się także na ziołolecznictwie i leczniczych wywarach.

- Czarodziej

    Moc obecna w Śródziemiu pozwala Czarodziejom osiągać niesamowite efekty. Jednym zaklęciem są w stanie

zniszczyć wielu przeciwników tak że nie pozostanie po nich nawt kupka popiolu. Za korzystanie z mocy płacą jednak

drogo: nie mogą walczyć zbyt długo bez wsparcia, chyba że są wystraczająco szybcy aby rzucać czary jeden za drugim.

++Sannah++ - 2008-11-18 17:58:51

Ja bym fleczera, kowala i innych tego typu dała po prostu pod 'rzemieślników' strzelca pod wojownika ;)

Vencuser - 2008-11-18 18:04:26

Też bym tak zrobił, ale było konkretne polecenie...

Kain - 2008-11-18 19:46:39

"Co do strzał i bełtów: w Anglii wyrabiał je "fletcher". Polskie fleczer "to materiał stosowany w stomatologii. Pełni funkcję tymczasowego wypełnienia ubytków zęba." (Za Wikipedią.)" "
źródło: jakieś forum.

Ogólnie z tego co wiem, to dosyć często w fantastyce przewija się słowo fleczer, które oznacza swojego rodzaju rzemieślnika. Może po prostu takie jest polskie tłumaczenie, nieco naciągane, ale chyba gdy przychodzi nam do głowy 'fleczer' to nasze myśli kierują się w stronę łuków czy podobnego czegoś :) tak więc fleczer (Twoje felczer) nie jest zielarzem czy kimś takim :) imho

Administrator - 2008-11-18 19:52:06

Vencuser napisał:

Też bym tak zrobił, ale było konkretne polecenie...

Dziękuję, że to dostrzegłeś:D Sannah oczywiście nie na temat:D Opisy świetnie, bardzo mi się podobają. Tylko z tym "fleczerem" nie pomyliłem się i chodzi o kogoś w rodzaju stolarza, a nie chirurga polowego:P

Vencuser - 2008-11-18 20:08:09

znaczy sie fleczer to by hm, wyroby drewniane? Łuki itp.?
A pozostałe opisy w porządku?

Administrator - 2008-11-18 20:19:16

Tak jest.

Vencuser - 2008-11-18 20:23:49

Administrator napisał:

Tak jest.

nu ale to względem opisów czy fleczera?

Administrator - 2008-11-18 20:35:17

Jedno i drugie;] Z fleczerem to jest tak jak pisał też Kain.

Vencuser - 2008-11-18 20:44:37

Administrator napisał:

Jedno i drugie;] Z fleczerem to jest tak jak pisał też Kain.

za mało wiem na ten temat żeby o nim napisać:(

Kain - 2008-11-18 21:20:58

To taki jakby rzemieślnik, ale kolokwialnie mówiąc drewniany :)

Fleczer
Ni to wojownik, ni to kapłan, ni to kupiec. Któż więc? Fleczerzy, chociaż chociaż z reguły nie biorą czynnego udziału w walkach, to znają się na wyrobach jednych z najbardziej śmiercionośnych broni - broni dystansowych. To właśnie oni wiedzą czy wiąz czy też sosna będzie lepsza do wykonania solidnego łuku. Fleczerze to swego rodzaju odłam rzemieślników, jednak oni nie obrabiają metali w kuźniach a pracują w swych własnych warsztatach. Znają drzewa niczym siebie samego, wiedzą kiedy lepszy okaże się łuk kompozytowy, a kiedy retrofleksyjny. Wielu z fleczerów, w swym żywocie, doświadczyło wojaczki, więc wiedzą, jak zrobić idealną a zarazem śmiercionośną broń. Fleczerzy powinni większą wagę przywiązywać do zręcznej i dokładnej pracy aniżeli do siły, najmniejsza bowiem pomyłka może prowadzić do tego, że łuk stanie się bezużyteczny.

cóż, napisane na poczekaniu, ale może komuś się przyda. Reszty 'klas' nie pisałem, bo skoro są dobrze, to nie ma co poprawiać :)

++Sannah++ - 2008-11-19 09:17:49

Ja się czepiam ale jako specjalistka od łuków czepić się muszę stwierdzenia 'jedna z najbardziej śmiercionośnych broni'. Jeśli chodzi o kusze to owszem, ale łuki raczej nie ;) Otóż, na konnice były rewelacyjne ale jeśli nawet, wyszedł koleś w płytówce czy innych żelaznym cholerstwie siła strzału automatycznie spadała, mogła przebić zbroje lecz nie wbiła się na tyle głęboko by móc życie odebrać (chyba że trafiła w oko:P)

Łuk kompozytowy to to samo co łuk refleksyjny, a przynajmniej bardzo podobny ;) Zajmę się opisem fleczera jak tylko wrócę ze szkoły :P

-Edit-

Fleczer

Z dziada na ojca, z ojca zaś na syna, przekazywana wiedza na temat wyrobu łuków okrąża Ardę, rozszerza się i udoskonala. Zręczne dłonie fleczera z kawałka drewna uczynić mogą broń niezastąpioną przy polowaniach i przy wojennych wyprawach gdzie strzeleckie oddziały bywają wielce pomocne. Najlepszy fach w tym zawodzie zawdzięczają sobie elfy, obyte z rodzajami drewna jednak i wśród ludzi zdarzają się rzemieślnicze perełki.

Może być tak?

-edit II-

No, zapomniałam na śmierć o cytatach :) Z racji, że nie posiadam Trylogii (nie bijcie! pożyczyłam!) a tylko Silmarillion to daje cytaty z niego. Pytanie do Obiego! Mam pisać coś wlasnymi słowami czy cytaty wystarczą?

Elfy

(...)I gdy po raz pierwszy Menelmakar wzeszedł na niebie, a Helluin bękitnymi ognikami zamigotał we mgle na krawędzi świata, Dzieci Ziemi zbudziły się. Nad oświetlonym gwiazdami jeziorem Kuivienen, Wodą Przebudzenia, Pierworodni ockenli się ze snu, w którym spoczywali z woli Iluvatara; czas jakiś wmilczeniu stali na brzegu, a gdy otworzyli oczy zobaczyli z całego świata najpierw gwiazdy na niebie. Odtad zawsze je kochali, a Vardę Elentari czcili ponad innych Valarów(...)

Początkowo Pierworodni byli silniejsi i potężniejsi niż w późniejszych epokach, lecz nie piękniejsi; wprawdzie uroda Quendich za dni ich młodości przewyższała wszelkie piękno, jakie Iluvatar powołał do bytu, lecz czas jej nie zniszczył; życie na Zachodzie, troski i doświadczenia jeszcze je wzbogaciły (...) Elfy były nieśmiertelne, mądrość ich dojrzewała przez długie wieki, choroby ani zarazy nie mogły ich zabijać.

Orkowie(coś dla mnie :D)

Jednakże według mniemania mędrców z Eressei wszyscy Quendi, którzy przed zburzeniem twierdzy Utumno wpadli w ręce Melkora, trzymani tam byli w więzieniu i sztuką powolnego okrucieństwa zostali upodleni i zniewoleni. W ten sposób Melkor, dając upust zawiści i szyderstwu z Pierworodnych, wyhodował ochydne plemię orków, które miało być później najzawziętszym wrogiem elfów. Orkowie bowiem byli istotami żywymi, rozmnażali się tak samo jak inne dzieci Iluvatara (...) Orkowie w głębi upodlonych serc nienawidzili swego władcy, sprawcy ich nieszczęść, i służyli mu tylko ze strachu.

Ludzie

O pierwszym wschodzie Słońca Młodsze Dzieci Iluvatara obudziły się w krainie Hildorien, we wschodniej części Śródziemia; lecz Słońce po raz pierwszy ukazało się na zachodzie, więc otwierając oczy ludzie ku niemu zwrócili wzrok, a stopy ich najczęściej kierowały się w tę właśnie stronę. Eldarowie nazywali ich zrazu Atani, to znaczy Drugi Lud (...) Ludzie bali się raczej Valarów niż ich kochali, nie rozumieli, jakie cele przyświęcają potęgą, nie zgadzali się z nimi i wadzili się ze światem (...)   Ludzie wszakże byli wątlejsi niż elfy, łatwiej ginęli od oręża lub nieszczęśliwych przypadków, a rany  ich trudniej się goiły. Trapiły ich choroby i różne dolegliwości, starzeli się i umierali.


Opisywać poszczególne elfie szczepy? Quendi, Noldorów i tak dalej? Chyba mi się nie chce ;) To tyle co udało mi się znaleźć na chemii, jeśli ktoś posiada jakieś dodatkowe opisy orków, krasnali i uruk-hai niech pisze, uf!

Administrator - 2008-11-22 20:52:27

Gitara. Czyje tłumaczenie?

++Sannah++ - 2008-11-22 21:05:02

Skibniewskiej ;)

Administrator - 2008-11-22 21:18:35

Brak jeszcze krasnoludów, niziołków i uruków.

++Sannah++ - 2008-11-22 21:32:33

A dostane plusika? :( (to nie spam!)

Spróbuje odzyskać książke, lecz jest to stare wydanie. Pozatym niziołki najlepiej wziąść z 'Hobbita - tam i z powrotem'

Administrator - 2008-11-22 21:47:51

W Hobbicie nie będzie takich cytatów, a lepiej być konsekwentnym. Plusika? Phie;>

++Sannah++ - 2008-11-23 15:41:06

Z podziękowaniami dla pewnej osoby co się na V zaczyna, ale cśśś, prosił mnie bym nie pisała, że to on znalazł ;)

Hobbici

Hobbici to lud skromny, lecz bardzo starożytny, o wiele liczniejszy ongi niż dziś; kochają bowiem pokój i ciszę, i żyzną, uprawną ziemię: najchętniej osiedlali się w dobrze rządzonych i dobrze zagospodarowanych rolniczych krainach. Nie rozumieją i nigdy nie rozumieli ani nie lubili maszyn bardziej skomplikowanych niż miechy kowalskie, młyn wodny czy ręczne krosna, chociaż narzędziami rzemieślniczymi posługiwali się zręcznie. Nawet w starożytnych czasach onieśmielali ich Duzi Ludzie, jak ich nazywają, teraz zaś unikają ich trwożnie i dlatego coraz trudniej spotkać hobbita. Hobbici odznaczają się bystrym wzrokiem, a chociaż są skłonni do tycia i nie lubią się spieszyć bez potrzeby, ruchy mają zwinne i zgrabne. Zawsze posiadali dar szybkiego i bezszelestnego znikania, jeśli zjawiał się w pobliżu któryś z Dużych Ludzi, a nie życzyli sobie go spotkać; udoskonalili tę sztukę tak, że ludziom dziś wydaje się ona magią
. W rzeczywistości jednak hobbici nigdy nie studiowali magiiiw żadnej postaci, nieuchwytność zawdzięczają jedynie zawodowej wprawie, a w skutek dziedzicznych uzdolnień, wytrwałych ćwiczeń i serdecznego zżycia z ziemią doprowadzili ją do doskonałości, której większe i mniej zręczne rasy nie mogą naśladować.

Krasnoludy

Mówiono że to Aule najpierw ukształtował krasnoludów w ciemnościach Śródziemia, tak bowiem pragnął pojawienia się Dzieci Iluvatara; aby mieć uczniów i przekazać im wiedzę oraz swe umiejętności, że nie mógł dłużej czekać, aż Jedyny urzeczywistni ten swój zamysł. Nadał krasnoludom taką postać jaką po dziś dzień mają, ponieważ nie wiedział dokładnie, jak będą wyglądały mające nadejść Dzieci Iluvatara, a poza tym władza Melkora jeszcze wtedy ciążyła nad Ziemią, Aule więc chciał te uczynione przez siebie istoty uzbroić w siłę i nieustępliwość. Bojąc się, że inni Valarowie go zganią za to przedsięwzięcie, pracował w ukryciu i tak stworzył pierwszych Siedmiu Ojców Krasnoludzkiego Plemienia w grocie pod górami Sródziemia.(...)I Aule chwycił ciężki młot, żeby zmiażdżyć krasnoludów, lecz czyniąc to płakał. Iluvatar wszakże, przejednany skruchą Aulego, ulitował się nad nim i nad jego tęsknotą. Krasnoludowie tymczasem sku
lili się z przerażenia i błagali o łaskę, schylając głowy w pokłonie. I rozległ się znowu głos Iluvatara, który rzekł do Aulego: „Przyjąłem twoją ofiarę już wtedy, gdy mi ją złożyłeś. Czyż nie widzisz? Mają już teraz własne życie i mówią własnym głosem. Gdyby nie to, czyż uchylałyby się przed ciosem młota i nie poddawały bez sprzeciwu twojej woli”?

Administrator - 2008-11-23 16:50:38

Jakie jest źródło dwóch ostatnich?

++Sannah++ - 2008-11-23 17:11:39

Chyba dodatek Powrotu Króla, jak się myle niech mnie Ven poprawi ;)

Administrator - 2008-11-23 17:16:31

No i teraz jest problem. Część opisów to luźne cytaty, a pozostałe są precyzyjnymi "definicjami" ras.

++Sannah++ - 2008-11-23 18:54:17

może jakiś konkurs ogłosimy? ;) Pamiętacie, jak Gimli opowiadal Eowinie o krasnoludzkich kobietach? Znajdzie to ktoś w książce?

Administrator - 2008-11-23 19:15:15

Patrzy 2 posty wyżej!

++Sannah++ - 2008-11-23 19:51:50

patrzę i nie widzę nic co miałoby związek z moim postem : P

Administrator - 2008-11-23 19:59:43

Twój nie miał żadnego związku z moim. Mówiłem, że jest problem, bo niektóre opisy są takie, a inne owakie.

Tivox - 2008-11-24 21:22:37

Co trzeba jeszcze zrobić? Bo trochę straciłem wątek, a jeszcze nic nie napisałem.

Kain - 2008-11-26 09:58:36

Uruk-Hai, zwani Urukami, stanowili nową rasę orków, o czarnej skórze, czarnej krwi i rysich oczach. Byli wzrostu człowieka
i nie obawiali się światła. Odznaczali siê większą siłą i wytrzymałością niż pomniejsi orkowie, byli
też straszliwi w walce. Nosili czarne zbroje i kolczugi, uzbrojeni byli w okrągłe miecze i włócznie, a
na tarczach widniał znak Czerwonego Oka Saurona, Władcy Pierścieni.

źródło

Tivox - 2008-11-26 16:53:48

No i dobra, tylko dodałbym jeszcze, że ci, którzy służyli Sarumanowi nosili znak Białej Ręki.

++Sannah++ - 2008-11-26 17:04:43

Nie była to 'nowa rasa orków' a hybryda goblinów i orków mająca wytrzymałość na ból, słońce (którego orkowie unikali), trudy wędrówki ;)

Tivox - 2008-11-26 17:26:40

Ależ była to nowa rasa orków :P Hybrydą goblinów i orków uruki były w filmie.

www.pokemon-rpg.pun.pl www.adsumus.pun.pl www.parkour.pun.pl www.ranger-airsoft-team.pun.pl www.zmierzch-wampir.pun.pl